|
Koniec z krzywdzącym traktowaniem szpitali w naszym regionie. Narodowy Fundusz Zdrowia ma płacić za leczenie tak samo w całym kraju.
- Stało się to, o co walczyliśmy od dawna. Dzięki decyzji minister zdrowia Ewy Kopacz w całym kraju Narodowy Fundusz Zdrowia będzie płacił szpitalom tak samo. Każdy szpital ma dostać 12 zł za jeden punkt - cieszy się Krzysztof Tuczapski prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego, a jednocześnie przewodniczący Konwentu Szpitali Zamojszczyzny. Punkty, o których mówi, służą funduszowi zdrowia do wyceny operacji i zabiegów. Do tej pory ich ceny w każdym regionie różniły się. W województwie lubelskim NFZ za punkt płaci w tym roku 10 zł. Lepiej miało być w 2008 r. - 11 zł za punkt. Jednocześnie dyrektorzy szpitali z naszego regionu zarzucali NFZ dyskryminację. Powód? W Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku fundusz zapłaci w przyszłym roku 12 zł za punkt. W efekcie za taką samą operację tamte szpitale dostawałyby prawie 10 procent więcej, niż placówki z Lubelszczyzny. Teraz dzięki decyzji minister zdrowia w całym kraju NFZ ma płacić tak samo. Antoni Rybka, przewodniczący lubelskiego regionu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy liczy, że zwiększenie ceny punktu pozwoli na podwyżki w szpitalach, o które medycy walczą od dawna. Związkowcy po swojej stronie mają zmieniające się od stycznia przepisy dotyczące czasu pracy. Lekarze mają pracować maksymalnie 48 godzin tygodniowo, a na dodatkowe dyżury muszą wyrazić pisemną zgodę. Uzależniają ją od wzrostu zarobków. - Na razie propozycje dyrektorów w niektórych szpitalach są po prostu obraźliwe - twierdzi. Jeżeli lekarze nie zgodzą się na dodatkową pracę, szpitale będą miały ogromne problemy z funkcjonowaniem wielu oddziałów. Krzysztof Tuczapski wątpi jednak, by dodatkowe pieniądze wystarczyły na żądane przez związkowców podwyżki. - 12 zł za punkt zaledwie równoważy cenę leczenia chorego. I to nie w każdym przypadku - podkreśla. O dodatkowych pieniądzach menadżerowie szpitali będą rozmawiać z dyrekcją lubelskiego NFZ 28 grudnia.  |