|
Nadmiar promienie słonecznych zazwyczaj nie kończy się dobrze. Oparzeniom lepiej zapobiegać, niż je leczyć, ale jak już się przydarzą, warto znać kilka sposobów, które złagodzą dolegliwości.
Słońce nie jest szkodliwe, jeśli umiemy z niego korzystać. Jeśli jednak przesadzimy, w najlepszym przypadku nasza skóra w kilka godzin po opalaniu zrobi się czerwona i będzie nas piekła. Gorzej jednak, gdy w grę wchodzą pęcherze. Zaczerwienienia można łagodzić domowymi sposobami lub różnego rodzaju preparatami dostępnymi w aptece. Z pewnością pomoże okład z kwaśnego mleka lub jogurtu albo dostępne w aptece alantoina lub pantenol. Jeśli występuje ból, nie zaszkodzi środek przeciwbólowy. Poparzoną skórę przede wszystkim nawilżamy (oliwką lub specjalnymi balsamami po opalaniu), aby nie traciła swojej wilgotności. Jak najbardziej wskazane są także betakaroten zarówno w postaci kapsułek, jak i soku marchwiowego, witamina C oraz wapno. Przy poparzeniu mogą przytrafić się także omdlenia oraz gorączka. Do czasu zniknięcia zaczerwienienia nie wolno się opalać. Konieczne jest także picie dużej ilości płynów, najlepiej wody mineralnej. -Gdy jednak na skórze pojawią się pęcherze, idziemy do lekarza, bo to już dużo poważniejsza sprawa - mówi dr Bogusław Wach, kierownik Wojewódzkiej Przychodni Skórno-Wenerologicznej w Lublinie. Powinien przebić je lekarz, bo jeśli nie będzie to przeprowadzone w sterylnych warunkach, do organizmu wda się infekcja bakteryjna. Pomimo iż oparzenie słoneczne zazwyczaj przechodzi łagodnie, trzeba wiedzieć, że nie można go lekceważyć. Udowodniono np. wpływ oparzenia w dzieciństwie na pojawienie się nowotworów skóry. Aby uniknąć takich nieprawidłowości, jest naprawdę tylko jedna rada - bezpieczne opalanie, co oznacza unikanie słońca w godz. 11-15, stosowanie emulsji do opalania i to nie tylko na plaży, ale także podczas pracy w ogródku. 
|